Recenzja Panasonic Lumix LX100 II

Chociaż kochamy Panasonic Lumix LX100, pochodzi on z 2014 roku, czyli dawno temu pod względem rozwoju aparatów. Dlatego oczywiście cieszymy się, że Panasonic wprowadził aktualizację, Lumix LX100 II. Panasonic przyjął zwycięską formułę, która łączy w sobie doskonały obiektyw Leica DC Vario-Summilux 24-75 mm (odpowiednik) f1,7-2,8 z wieloaspektowym czujnikiem typu Cztery Trzecie w kompaktowej obudowie z elektronicznym wizjerem.

Najważniejszą zmianą, jaką wprowadził nowy aparat, jest sensor. Zostało to podwyższone z 16-megapikselowego układu w Mark I do 21,77-megapikselowego czujnika w aparacie Mark II. Tak jak poprzednio, ten czujnik działa jako urządzenie wieloaspektowe, co oznacza, że ​​jest w rzeczywistości większy niż wymaga tego którykolwiek z dostępnych współczynników proporcji. W rezultacie największe obrazy składają się z 17 milionów pikseli, w porównaniu z 12 milionami pikseli w oryginalnym LX100. To dodaje jej atrakcyjności jako prawdopodobnie jeden z najlepszych obecnie dostępnych aparatów podróżniczych dla doświadczonych fotografów.

Zobacz też: Najlepsze aparaty Panasonic w 2022-2023 roku

Aby pomóc fotografom lepiej wykorzystać wieloaspektowy charakter czujnika, na tubusie obiektywu znajduje się przełącznik, który pozwala szybko przełączać się między fotografowaniem w proporcjach 3: 2, 16: 9, 1: 1 i 4: 3. To świetna zachęta do rozważenia współczynnika kształtu na etapie fotografowania, a nie podczas przetwarzania zdjęć. W rzeczywistości jest to korzystne, ponieważ w programie Adobe Camera Raw pliki RAW zawierają tylko dane dotyczące współczynnika proporcji, w którym zostały przechwycone. Oznacza to, że wszelkie zmiany proporcji po przechwyceniu są przycinane do tego obrazu. Przy ustawieniach współczynnika kształtu innych aparatów zwykle można zobaczyć obraz z całego czujnika.

Panasonic zastosował bardzo podobną, jeśli nie taką samą obudowę w LX100 II, jak w oryginalnym aparacie. Cechuje się wysokiej jakości metalowymi tarczami i smukłymi, ale skutecznymi uchwytami. Dostępne są również tradycyjne elementy sterujące ekspozycją, z pokrętłami czasu otwarcia migawki i kompensacji ekspozycji na górnej płycie oraz pierścieniem przysłony na obiektywie. Oprócz określonych wartości, pierścień przysłony i pokrętło czasu otwarcia migawki mają „A” dla ustawień automatycznych. Oznacza to, że oprócz ręcznej ekspozycji można ustawić LX100 II tak, aby działał w trybie priorytetu przysłony, priorytetu migawki i programowej ekspozycji. Dostęp do opcji czułości (ISO) można uzyskać, naciskając przycisk nawigacji w górę lub przycisk szybkiego menu. Na górnej płycie znajduje się również przycisk do aktywowania trybu Intelligent Auto (iAuto), jeśli chcesz. Okazało się, że ten przycisk jest podatny na przypadkowe naciśnięcie.

Chociaż Panasonic sprawił, że ekran LX100 II był czuły na dotyk, rozczarowujące jest to, że utknął on na stałym ekranie. LX100 II zachęca do kreatywnego fotografowania, ale stały ekran nie jest pomocny podczas fotografowania z kreatywnych ujęć. Pomijając ten problem, ekran zapewnia dobry widok przy prawie każdym słońcu i reaguje na dotyk. To wspaniale, że zarówno menu główne, jak i szybkie są zgodne ze sterowaniem dotykowym.

Jest też wbudowany wizjer elektroniczny i chociaż przy rozmiarze 0,38 cala może być dość mały, jest szczegółowy i bardzo przydatny, a także pozwala skupić się na obrazie w sposób, w jaki nie można go ustawić na ekranie.

Występ

Połączenie dużego sensora (w kategoriach aparatu kompaktowego) i doskonałego
Obiektyw Leica oznacza, że ​​Panasonic LX100 II jest w stanie rejestrować obrazy o wysokim poziomie szczegółowości. Ten szczegół jest dobrze utrzymywany do około ISO 3200, chociaż zdjęcia wykonane przy tej wartości nie reagują szczególnie dobrze na rozjaśnienie po wykonaniu zdjęcia.

W ustawieniach domyślnych LX100 II ma również tendencję do tworzenia przyjemnych, naturalnych kolorów. A jeśli chcesz tworzyć obrazy czarno-białe, style fotograficzne L. Monochrome i L. Monochrome D wykonują dobrą robotę. W wielu przypadkach możliwe jest wytworzenie zdjęć gotowych do udostępnienia w aparacie, więc dobrze jest mieć wbudowaną łączność Bluetooth i Wi-Fi. Uważamy, że system automatycznego przesyłania jest nieco niezgrabny, ale spełnia swoje zadanie.

10 najlepszych cyfrowych aparatów kompaktowych
Najlepsze aparaty podróżne

Interesujące artykuły...